Żarty – “Hobbit” i “Władca Pierścieni”

Hejka! Wczoraj oglądałam połowę “Władcy Pierścieni – Dwie Wierze” i dostałam Fangirlusa Pospolitusa bo zobaczyłam Legolasa i cały “Hobbit” mi się przypomniał. I Tauriel. Więc większość żartów jest z udziałem Lodzia. 

Hokus Pokus

Zły, biały czarodziej: Hokus pokus czary mary, twój pudelek jest dziś stary.

Legolas: Co?

Legolas: Hokus pokus kotlet z chrzanem, zaraz walnę Cię kołczanem.

Walka

Legolas: To nie jest nasza walka Tauriel.

Tauriel: Czyż nie jesteśmy częścią tego świata?

Legolas: Nie! Nas nawet nie ma w tej książce!

Dasz radę

Aragorn: *stoi na czele armii* Za Froda!

armia: *stoi i patrzy na Aragona biegnącego z mieczem na wrogą armię*

Gandalf: Dasz radę Aragon. Trzymamy za Ciebie kciuki.

Język Elfów

Ktoś: *idzie do łazienki bez okularów*

Ktoś: *nudzi się*

Ktoś: *bierze odświeżacz powietrza i czyta tył po łacinie*

Ktoś: To coś w języku Elfów.

Logika Gandalfa

No jasne, wyślij całą Drużynę Pierścienia na piechotę, a sam lataj wszędzie na wielkim ptaku!

Opowiadanie “Hobbita”

Kiedy chcesz opowiedzieć “Hobbita” , ale przeczytałeś tylko jeden rozdział:

“Hobbit” to moja ulubiona część “Harrego Pottera”. Najbardziej lubię ten moment gdy Han Solo wchodzi do Narnii aby uratować Jamesa Bonda przed Hulkiem 🙂 .

Legolas

Gdzie by strzały nie wystrzelił, zawsze trafi kogoś między oczy.

Elficki

Legolas: *po elficku* Nie mogą brać udziału w walce! Nie czeka ich tam nic więcej niż śmierć!

Aragorn: *nie po elficku* A więc zginę razem z nimi!

Legolas: Aragornie, był jednak powód dla czego mówiłem o tym po elficku.