Powieści z duszą – “Kocyk małego alianta”

Nie wiem czemu, wczoraj wieczorem słuchając piosenki (nie wiem czemu akurat z Titanica) w mojej głowie zrodził się ten właśnie tytuł. Coś tak czuję, że to może być pierwsze co napiszę, i co będzie miało większy sens. Przepraszam, to nie będzie mój normalny język. Dopadła mnie kwarantanna. Ludzie to nawet opowiadanie nie będzie! Ja nie wiedziałam, że tak potrafię! Mam jakąś fazę na… nie wiem jak o nazwać. 

 

     Trudno było wędrować między polami, łatwiej jednak niż przez las się przedzierać.  Teraz, gdy wojna skończona nie chcą żołnierze patrzeć na zburzoną Warszawę. Zbyt wiele smutku, żalu i troski się tam unosi, tyle duszyczek poległo, a jeszcze wiele cierpi straszliwie. Mały aliancik idzie nad brzeg Wisły aby mały kamyczek z domu rodzinnego na dno rzeki posłać. Patrzą na niego starzy przyjaciele, jak idzie i idzie po piasku małej, polskiej pustyni. W reku chłopiec kocyk trzyma, jedyne co się z rodziny ostało. Mama, tato, siostra, wszystkich gdzieś po świecie rozwiało. Do Polski próbują wrócić, do Piotrusia, aliancika małego. Na niebie gwiazdy już świecą gdy chłopiec gotów już zawrócić. Nagle nad Warszawy ruinami piękna gwiazda spada. W sercu ukłucie poczuł chłopiec, wie, co stało się na Ziemi. Biegnie, przed siebie, na przyjaciół nie patrzy. Prosto do ruin domu rodziny swojej. Stoi tam ten o którym Piotruś myślał. To tato do domu powrócił. Wpadł w objęcia ukochanego taty aliancik. I stoją tak minutę czy dwie, ze szczęścia kocyk upuścił chłopiec. Razem odeszli do Warszawy przyjaciół, czas pomóc żołnierzom w miasta odbudowie. 

    Jeśli wędrując przez lasek warszawski kocyk napotkacie, nie zabierajcie go. Niech tej historii stanowi pamiątkę. Może tam właśnie Piotrusia stał domek, może to tam największe, dziecięce szczęście się stało. 

 

Koniec.

 

Nie no żartuję, przecież wiem, że tam końca być nie powinno. Teraz zadanie dla chętnych: spróbujcie wymyślić co działo się po spotkaniu Piotrusia z tatą. Staram się coś wymyślić żebyście się nie nudzili w domach. Ten tekst dostaje miano Najdziwniejszego Tekstu Maja Dziewczynki_Zza_Szafy. Teraz przechodzimy do drugiej części tekstu. 

 

Chciałam poinformować, że moja głowa postanowiła wziąć udział w ogólnopolskim konkursie na haiku. Taki tekst co ma trzy zwrotki najczęściej i no w ogóle to na pewno wygram z całą Polską. I może jeszcze wezmę udział w Fantazjach Zielonogórskich 2020 o ile dowiem się czegoś więcej o Zielonej Górze. Jeśli zdobędę jakieś sukcesy na pewno was poinformuję. Dziś został opublikowane wyniki konkursu “Swoimi Słowami”. Ja zgłosiłam tam moje opowiadanie “Dawno temu kiedy jeszcze żyła”. Niestety nie mam żadnego miejsca, no cóż będę próbowała dalej! Kiedyś sobie mnie przypomnicie! Jako pisarkę która nie poddawała się od 11 roku życia w pisaniu! Przepraszam bardzo, piosenka dała mi dziwną motywację ducha. Już przeszło. Gratuluję osobom które wygrały konkurs! A według was, które miejsce mogłam zająć? Proszę powiedźcie chociaż 5.

 

I trzecia część.

Nie zapominajmy, że dziś dzień mamy! Chciałabym wszystkim mamom na świecie złożyć wielkie życzenia. Zdrowia, szczęścia, miłych chwil spędzonych z rodziną! A teraz wszystkie dzieci, dajemy prezenty mamusiom. Raz, raz! Nie myślcie sobie, ja też mam prezent. A przynajmniej… będę miała, jak tylko brat wróci do domu z lodami. NIE, nie dam lodów. Po prostu on nie wyrobi się z prezentem (tak, wiesz, że się nie wyrobisz dlatego mnie o to prosisz) więc chce zrobić ze mną i będzie prezent wspólny. (*imię* idź do tego sklepu!) (No zaraz) Pamiętajcie! Ludzie nie potrzebują skrzydeł aby latać. Potrzebują ludzi,dzięki którym nie upadną. I takimi osobami są właśnie mamy. 

 

PS. Czy tylko ja zauważyłam, że chyba każda mama mówi : Ile razy mam Cię prosić? , Nie obchodzi mnie kto zaczął. , Dlaczego nie jesz warzyw? , Bo tak powiedziałam. Dlatego. , Nikt nie mówił, że życie jest sprawiedliwe. i Poczekaj aż tata wróci do domu.? Dziś będzie tak:

Mama: Ej, a czemu mam tylko jeden prezent a nie dwa? Od ciebie i *imię brata*.

Ja: Bo tak powiedziałam. Dlatego.

Brat: Nikt nie mówił, że życie jest sprawiedliwe.