Pogadajmy o Herze.

Witam, nadszedł ten dzień. Nie wiem gdzie to wrzucić, więc dam do wrzutek (choć, nie wiem za bardzo co to znaczy).

Ten dzień zmieni wszystko.

Pogadamy o Herze. Tak, tak o niej.

Każdy kto jest herosem musi ją kojarzyć. W końcu ona wszystkim truje życie!

Przede wszystkim, zabija wszystkie dzieci Zeusa i jego dziewczyny. Może jednak ją zrozumiejmy?

Przecież do małżeństwa została zmuszona a kiedy już pokochała męża, on ją zaczął zdradzać na potęgę bez żadnych wyrzutów sumienia. To musi się odbić na psychice. Ale w sumie, czemu nie wzięli rozwodu?

Nie wiem, jednak nie powinna zabijać tych ludzi. Okej, te dziewczyny jej męża, miały świadomość, że on ma żonę, ale ich dzieci? Są niewinne. To nie ich wina, że są owocem zdrady Króla Niebios!

Hera, tak, mówię dla ciebie!

Przestań wszystkim życie truć! Plis! Naprawdę! Niby ten plan zamiany herosów był udany ale zepsułaś im życie!

Nie wiem po co to piszę. Nie chciałabym być zamieniona w pył, ale w sumie ucieknę znowu do kosmosu. Tam mnie nie znajdzie. Tylko czy umiem tam wrócić, skoro w sumie spadłam?

Nieważne. Więc to jest podwójny apel: do Hery, żeby się trochę ogarnęła i do nas, żeby ją zrozumieć.

To ostatnie jest trudne, męczyłam się, żeby ją zrozumieć.

Dobra, ja chyba znikam.

Bye!

Comette, która chyba wróci do kosmosu.