Historie śmieszne i nieśmieszne z życia wziętę #1

Tak, musiałam. Musiałam coś tu wstawić. Jako, że żartów nie umiem wymyślać a memów mi się robić nie chcę, powstaję takie coś.

W skrócie, to zbiór jakiś historii z życia wziętych. Teraz damy jakieś z wakacji, w końcu już niedługo, ale czy gdzieś wyjedziemy, nie wiem. Ja mam kolonie i wyjazd do babci i dziadka na Mazury. I mogą się zdarzyć z ogólnie wyjazdów.

Okej, zaczynamy.

1. Ponton time

Okej, to było tak. Pewnego dnia jakieś milion lat temu ja i moja mama miałyśmy taką zabawę, że byłam na pontonie i mama mnie ciągnęła, po czym nagle zwalała. I pewnego dnia mama pociągnęła ponton z taką siłą, że się rozwalił. Jedno wielkie: XD.

2. Janusze 4ever

Chyba drugi dzień obozu harcerskiego. Nagle dziewczyny z mojego namiotu postanawiają założyć rodzinę Januszy (w sensie z głupimi imionami xD). Ostatecznie zostałam Mariolą, jednak był pewien problem. Miałam być córką dwójki, która miała brać ślub i mnie ta jakby nie było na świecie xD. Trzeba było to jakoś rozkminić xD.

3. KuCe Z bRoNkSu

Tak. Kolejne szalone pomysły mojego namiotu. Każdy kimś był, np. Pinki Gaj. Ja jednak zostałam Hanną Montaną. Dlaczego? Łatwo się domyślić. Mówiłyśmy tak jak te kuce. To było złe xD. Ale zabawy i teorii spiskowych na temat mojej znajomości z Kruszwilem (nie znam go jak coś xd) było dużo.

4. Harcerze

Akurat harcerskie zimowisko. Ja i dziewczyny z mojego pokoju grałyśmy w butlę z karteczkami. W sensie, że ktoś kręci i ta osoba losuje coś. Pojawiło się wyzwanie: “Idź do pokoju harcerzy i stój tam 10 sekund”. Wyjaśniam: my jesteśmy jakby młodszą grupą a oni byli tą starszą. No i oczywiście wypadło na mnie. Ostatecznie wyszło przed pokojem ale na szczęście nikogo nie było. Potem pewna osoba też to wylosowała i poszłam z nią ale stali tam harcerze. I musieliśmy udawać, że chodzimy jakgdyby nic ale nie wyszło xD.

5. Wyrzuć mnie!

I już ostatnie. Też z zimowiska. Z niewiadomych przyczyn wyrzuciłyśmy przez okno dwa samoloty. Następnie w butli zrobiliśmy challenge, żeby wyrzucić kartkę przez okno. Następnego dnia znalazłyśmy samoloty, niestety kartka gdzieś odleciała. Nie wiem czy śmieszne, heh.

 

Takich historii zarówno z wakacji czy wyjazdów jest więcej ale na dziś to tyle wystarczy! A wy jakie macie śmieszne historie?